
Kwiecień kończymy wygraną!

To jedna z największych niespodzianek rundy rewanżowej w IV lidze łódzkiej. Omega Kleszczów skazywana była na wysoką porażkę z wiceliderem tabeli AKS SMS Łódź. Tymczasem zespół Wojciecha Robaszka nie zamierza się poddawać w walce o utrzymanie. Od pierwszej minuty zagrał bardzo odważnie i nieoczekiwanie zainkasował komplet punktów.
W 4. minucie prowadzenie dał Omedze Mateusz Roczek skutecznie wykorzystując rzut karny. To drugi z rzędu mecz naszej drużyny kiedy doświadczony defensor otwiera wynik. Pięć minut później było 2:0. Jakuba Wiklaka pokonał Mateusz Miarka. Nasi zawodnicy nie zamierzali na tym poprzestawiać. W pierwszej połowie mieli jeszcze swoje sytuacje do podwyższenia prowadzenia.
Po zmianie stron zaczęło brać górę wytrenowanie młodych zawodników AKS SMS Łódź. Czarne Pantery momentami miały dużą przewagę, ale znakomicie grała defensywa Omegi z doświadczonym Pawłem Wiśniewskim. Nasz golkiper skapitulował tylko raz – w 84. minucie pokonał go Igor Hasa. Sędzia przedłużył mecz aż o 13 minut. Nerwowo nie wytrzymał tego trener Robaszek, który obejrzał żółtą kartkę. Ostatecznie jednak nasz zespół dowiózł niezwykle cenne zwycięstwo do końcowego gwizdka. Ta wygrana przywróciła nadzieje w Kleszczowie na utrzymanie w IV lidze łódzkiej.
AKS SMS Łódź – Omega Kleszczów 1:2 (0:2)
Bramki: Igor Hasa 84 – Mateusz Roczek 4-karny, Mateusz Miarka 9
Omega: Wiśniewski ż – Roczek, Niedbała, Drągowski, Konstańczuk – Wieloch, Janczak, Pieniążek (87′ Filip Kowalski), Miarka, Koszur – Rutkowski (81′ Woźniak).
Zapraszamy serdecznie 1 maja (piątek) o 13:00, kiedy to podejmiemy drużynę Sokoła Aleksandrów. Nasz zespół zapowiada kolejną niespodziankę!
Grafika: AKS SMS Łódź












